Inne

Kosmetyki naturalne Ringana – krem do rąk

Kosmetyki naturalne podbijają ostatnio polski rynek. Coraz więcej naturalnych specyfików możemy znaleźć w polskich drogeriach i sklepach internetowych. Marki takie jak Vianek czy Sylveco na półkach w Rossmannie bądź innych sklepach nie są już dla nikogo zaskoczeniem.

Wzrost zainteresowania naturalnymi kosmetykami ma niewątpliwie pozytywny wpływ na świadomość konsumentów. Wiele osób zanim sięgnie po produkt zwraca szczególną uwagę na jego skład. Fora internetowe, grupy na Facebooku bombardują nas wiedzą z każdej strony. Czy w tym całym szaleństwie i ogromnym wyborze produktów można znaleźć coś godnego uwagi?

Ringana

Dziś mam dla Was krótki wpis na temat kosmetyków naturalnych austriackiej firmy Ringana, a w zasadzie o produkcie, który niedawno wpadł mi w ręce, mianowicie hand balm, czyli balsamie do rąk.

Co takiego szczególnego można napisać o balsamie do rąk? Już śpieszę z wyjaśnieniami. Nie jest to byle jaki balsam do rąk – nie dostaniecie go w żadnej drogerii, żadnym sklepie internetowym poza oficjalną dystrybucją producenta. Skład jest w 100% naturalny i wyjątkowy.

Nie będę was okłamywać – mistrzem czytania składów nie jestem, ale co mnie zaciekawiło na pierwszy rzut oka to brak wody na pierwszym miejscu w składzie. Do tej pory nie znalazłam kremu, który wodę miałby dopiero na  trzecim miejscu. Dla mnie to duży plus dla produktu.

Skład Ringana hand balm

Aloe barbadensis leaf juice* (żel ze świeżego aloesu), Macadamia ternifolia seed oil* (olej z orzechów makadamia), Aqua (woda), Squalane (skwalan z oliwy z oliwek), Xylitol (cukier brzozowy), Bellis perennis flower extract* (ekstrakt ze stokrotki pospolitej), Simmondsia chinensis seed oil* (olejek jojoba), Cetearyl olivate (emulgator Microcell z oliwek), Sorbitan olivate (emulgator Microcell z oliwek), Aleurites moluccanus seed oil* (intensywnie pielęgnujący olej z owoców tunga molukańskego), Sambucus nigra fruit extract (antyoksydacyjny ekstrakt z owoców czarnego bzu), Salix alba bark extract (regenerujący skórę ekstrakt z kory wierzby), Hydrolyzed jojoba esters (składnik olejku jojoba), Tocopheryl acetate (naturalny acetat witaminy E), Calendula officinalis flower extract* (ekstrakt z nagietka lekarskiego), Vaccinium macrocarpon seed oil* (antyoksydacyjny, odmładzający komórki olej z nasion żurawiny), Salvia hispanica seed extract* (olej z nasion chia), Rubus idaeus seed extract (odżywiający skórę olej z nasion malin), Amaranthus caudatus seed extract* (wysokiej jakości, antyoksydacyjny olej z nasion amarantusa), Calophyllum inophyllum seed oil* (regenerujący komórki olej z drzewa tamanu), Triticum vulgare gluten extract (ceramidy pszeniczne), Plukenetia volubilis seed oil* (regenerujący komórki olej z Sacha Inchi), Borago officinalis seed oil* (olej z ogórecznika lekarskiego), Lecithin (roślinny budulec błon komórkowych), Tocopherol (witamina E), Prunus persica bud extract* (nawilżający ekstrakt z pąków brzoskwini), Prunus cerasus bud extract* (pielęgnujący skórę ekstrakt z pąków wiśni), Fagus sylvatica bud extract* (wzmacniający ekstrakt z pąków buku), Vitis vinifera bud extract* (ochronny ekstrakt z pąków winogron), Rosmarinus officinalis leaf extract (regenerujący skórę ekstrakt z rozmarynu), Helianthus annuus seed oil (olej słonecznikowy), Hydrolyzed tomato skin (ekstrakt ze skórki pomidora przeciwdziałający starzeniu), Hydrolyzed grape skin (ekstrakt ze skórki winogron o działaniu chroniącym skórę i odmładzającym komórki), Hydrolyzed walnut extract (pielęgnujący ekstrakt z orzecha włoskiego), Hydrolyzed olive fruit (antyoksydacyjny ekstrakt z oliwek), Palmitic acid, Citric acid (kwasek cytrynowy), Glycerin (roślinny nawilżacz), Arginine (nawilżający aminokwas), Cellulose (daje wrażenie aksamitnej skóry), Xanthan gum (naturalny środek zagęszczający), Galactaric acid (antyoksydacyjna substancja czynna z pektyn), Dipalmitoyl hydroxyproline (składnik aminokwasów roślinnych o skutecznym działaniu przeciwzmarszczkowym), Elaeis guineensis fruit extract (naturalne tokoferole i tokotrienole), Phenethyl alcohol (alkohol fenyloetylowy), Limonene°, Citral°
* składniki z kontrolowanych upraw ekologicznych | ° składnik naturalnych olejków eterycznych | 100% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego | 78,7% wszystkich składników pochodzi z kontrolowanych upraw ekologicznych | 96,1% składników roślinnych pochodzi z kontrolowanych upraw ekologicznych | Kosmetyk naturalny i ekologiczny, certyfikowany zgodnie ze standardem Ecocert Standard przez Ecocert Greenlife, standard dostępny jest pod adresem http://cosmetics.ecocert.com

Hand balm

Jakiś czas temu zaczęłam pracę jako nauczycielka. Do tej pory nie mogłam narzekać na moje dłonie, świetnie sobie radziły z codziennością, bez żadnej szczególnej pielęgnacji. Niestety kreda zaczęła negatywnie wpływać na skórę moich dłoni – skórki wokół paznokci zaczęły być suche i bardzo widoczne, a same dłonie przestały być tak gładkie i miękkie jak wcześniej. Oczywiście wybrałam się do drogerii i kupiłam krem do rąk. Posmarowanie rąk tym kremem pomagało mi, ale nie na długo – dwie, trzy lekcje i kolejna warstwa kremu wlatywała na moje dłonie. Tym oto sposobem potrafiłam wykończyć tubkę kremu w około tydzień.

Tak więc zaczęłam szukać innych rozwiązań, bo przecież nie zawsze miałam czas aby po krem sięgnąć. Potrzebowałam czegoś co pozwoli moim dłoniom uporać się z kredą na cały dzień. Perspektywa wydawania pieniędzy na kolejne kremy co miesiąc, również nie napawała mnie radością.

Wpadł mi w ręce hand balm od Ringany. Powiem Wam szczerze, że na początku byłam dość mocno sceptycznie nastawiona do ich kosmetyków. Co było powodem? No cóż, cena. 90 złotych za krem do rąk?! No ale usiadłam i zaczęłam liczyć ile wydawałam pieniędzy na kremy do rąk do tej pory. Okazało się, że średnio potrzebowałam około 35 złotych miesięcznie. Szybka kalkulacja – jeśli jakimś cudem, ten krem wystarczy mi przynajmniej na 2,5 miesiąca to wyjdę na zero. Znajoma, która sama stosuje ich produkty zapewniła mnie, że są bardzo wydajne i wysoka cena rozkłada się na kilka miesięcy stosowania, więc w ostatecznym rozrachunku nie wychodzi to tak drogo. No dobrze więc, mam krem do rąk za 90 złotych, i co dalej?

No dalej pojawiły się pierwsze testy i obserwacje.

Wydajność

Na początku zaskoczyło mnie to jak niewielka ilość wystarcza na posmarowanie obu dłoni, dosłownie tyle ile widzicie na zdjęciu poniżej. Nie żebym jakość szczególnie go oszczędzała. Na początku użyłam jednej pełnej pompki i…. musiałam wysmarować całe przedramiona, bo było to stanowczo za dużo.

Krem nie jest tłusty, fajnie się wchłania, ma przyjemny zapach. Właśnie, zapach. Krem nie jest perfumowany, a co za tym idzie odpadają nam ze składu substancje zapachowe, które u wielu osób powodują alergie.

Ręce smaruję wieczorem i rano, dosłownie potrzebne mi są dwa małe groszki na cały dzień. Po tygodniu stosowania widzę minimalne zużycie. Myślę, że faktycznie wystarczy mi na te 3 miesiące. Efekt nawilżenia utrzymuje się długo, po umyciu rąk nie czuję potrzeby ponownego nakładania produktu, jaką miałam wcześniej przy drogeryjnych kremach. Wtedy miałam poczucie jakby krem był zmywany wraz z wodą i mydłem. Moje dłonie znów są miękkie, a skórki nawilżone i niewidoczne.

Wewnątrz plastikowego opakowania, krem zamknięty jest w woreczku, dzięki czemu produkty są zużywane do samego końca. Firma wysyła nam produkt zapakowany w mały ręczniczek zamiast folii bąbelkowej, a paczka wypełniona jest …. chrupkami kukurydzianymi, a nie styropianem. Chrupki można zjeść i z całej paczki pozostanie nam tylko karton (on już jadalny nie jest ;)).

Tak jak pisałam, ja nie jestem ekspertem, ale woda daleko w składzie poprzedzona olejkiem Macadamia robi na mnie wrażenie.

Ich produkty możecie znaleźć na stronie Ringany https://naturalnie.ringana.com/fresh/?lang=pl

A czy Wy mieliście już kiedyś styczność z ich produktami? Znacie tą firmę? Może macie jakieś ulubione produkty z Ringany, bez których nie wyobrażacie sobie codziennej pielęgnacji?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.