Inspiracje · Recenzje

Blossom Effect, czyli zamiennik Aquarelle od Neonail

Świat paznokci jakiś czas temu zwariował na punkcie Aquarelle od Neonail. Oczywistym było, że za niedługo nasi chińscy przyjaciele obdarzą nas godnym zamiennikiem.

Ja zdecydowałam się na Blossom effect od Born Pretty. Głównym powodem było to, że po prostu ufam tej marce. Zaprzyjaźniłam się z nią jakiś czas temu, a ich produkty nigdy nie zawiodły moich oczekiwań. Drugim powodem był filmik na ich Instagramie, który pokazywał jak stworzyć piórko, które możecie oglądać na zdjęciu poniżej. Wiedziałam więc, że lakier działa tak jak należy zdecydowałam się na kupno.

Za 15 ml zapłaciłam ok 12 złotych (ok 80 gr/ml), co wydaje się dość dobrą ceną w porównaniu z oryginałem, gdzie za 6ml musimy zapłacić 29,90 zł, czyli ok 5zł/ml. Niewątpliwie warto wydać 12 złotych i przekonać się, czy ten typ zdobienia jest “dla Ciebie” niż 30 złotych i uznać, że nie ma się do tego ręki.

Pomijając niewątpliwą przewagę produktu Born Pretty w postaci ceny i objętości nad rodzimym Neonail, oglądając tutoriale na YouTub z wykorzystaniem tego produktu, uważam, że BP nie musi się niczego wstydzić.

Aplikacja

Do zabawy z blossom effect będziecie potrzebować:

  • lakieru bazowego,
  • bazy Blossom,
  • cienki pędzelek,
  • lakiery do malowania wzorków.

Zdjęcia, które możecie oglądać to moje pierwsze podejście do tego produktu. Jestem bardzo zadowolona z otrzymanego efektu, tym bardziej, że jestem totalnym noobem jeżeli chodzi o freehandpainting, o czym mogliście się przekonać oglądając moje ostatnie mani inspirowane Maxineczką. Jak więc widzicie, do zabawy w akwarele nie trzeba jakiegoś wybitnego talentu.

Zacznij od pomalowania paznokcia wybranym przez siebie kolorem. Po utwardzeniu, połóż warstwę blossom i nie utwardzaj jej. Na kawałku folii aluminiowej przygotuj sobie kolory, które będziesz rozmywać. Przy pomocy cienkiego pędzelka zamoczonego w lakierze zacznij malować wzorek.

Dobra rada: im cieńsza warstwa blossom tym wolniej i delikatniej lakier będzie się rozmywać, im grubiej pomalujesz lakier bazą, tym intensywniejszy efekt uzyskasz, ale lakier będzie się rozmywał dużo szybciej.

Ja aplikowałam bazę blossom praktycznie suchym pędzelkiem. Ponieważ były to moje pierwsze próby, chciałam mieć trochę więcej czasu na manipulowanie pędzelkiem.

Jeżeli chodzi o różyczki, sprawa jest prosta – zaczynasz od malutkiego okrągłego środka i rysujesz linie na około, aż uznasz, że to co masz na paznokciu jest chociaż odrobinę podobne do róży, wkładasz paznokieć do lampy. Pamiętaj, że przy tym zdobieniu możesz robić tylko jeden paznokieć naraz.

Wzorki na czarnej bazie malowałam przy pomocy białego paintgelu z Saviland. Bałam się, że będzie za gęsty i nie będzie chciał się rozmywać, ale na moje szczęście się myliłam. Po utwardzeniu wzoru rozcieńczałam wybrane przez siebie kolory przy pomocy topu tak, żeby stały się półtransparentne. Dzięki temu, jeśli wyjedziecie poza biały wzór, kolor nie będzie widoczny na czarnym tle.

Lakiery, które sprawdziłam to:

  • Paintgel Saviland – biały i czarny,
  • Color tale,
  • Monasi.

Color Tale i Monasi rozmywały się bez najmniejszych problemów. Zadowolona z efektu, jaki uzyskałam przy pomocy białego paintgelu wypróbowałam też czarny, który niestety nie rozmywał się wcale. Wydaje mi się, że nie każdy kolor każdej marki będzie się nadawał. Najlepiej sprawdzić wcześniej na wzorniku, czy hybryda, którą chcesz wykonać wzorki będzie odpowiednia.

Ja jestem zadowolona z zakupu. Butelka 15ml wystarczy mi do końca świata i jeszcze dłużej.  Świetna cena, super jakość – czego chcieć więcej 🙂

Linki

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.